środa, 18 stycznia 2017

Jak to jest ...

Jak to jest, że czasami nie można okiełznać tych naszych dzieciaczków a czasami (tak jak dzisiaj na przykład) tulą się i po prostu ach.... do schrupania.
Nigdy tego chyba nie ogarnę.
P.S. 17:30 Agatka śpi a Kacper czyta książkę. Mało tego. Nawet lekcje odrobił SAM :)
No to chyba Dobranoc :)

niedziela, 6 listopada 2016

Czas na sen... nareszcie :)

Dlaczego zawsze przed zaśnięciem musi być tak samo: " mamo pić", " mamo jeść" " mamo...." Dzisiaj chciałam przechytrzyć moją pieciolatkę i uzbroiłam się w sok i przekąskę przed położeniem jej do łóżka. Jej mina warta milion dolarów gdy podawałam jej to, co akurat chciała. W związku z powyższą sytuacją obraziła się, odwróciła na boczek i zasnęła. Pomyślałam hurra!!!! A potem ... a potem przypominam sobie, że mam przecież jeszcze jedno dziecko a 10 latek już się nie da tak łatwo wykiwać. No cóż jest godzina 21:50 i nareszcie śpią. Na przyszłość prosta zasada PAMIETAJ ILE MASZ DZIECI. Dobranoc.

środa, 2 listopada 2016

O Matko!!! Czyli dzieci zostają z tatą :)

Jak to jest,że gdy ojca nie ma w domu dzieci tego nie zauważają a gdy tylko mama chce wystawić nogę za próg to dzieciom włącza się alert i od razu wiedzą o co kaman :) staram się nie zostawiać ich na pastwę losu z ojcem no ale mam taką pracę że czasami muszę wyjechać na dzień lub dwa. Więc w dniu wczorajszym wyjechałam na szkolenie ( zawsze to chwila relaksu ). Mąż został SAM z dwójką dzieci . Dziś od rana nie obyło się bez telefonów alarmowych typu " gdzie leży czapka" albo " o której kończy młody szkołę", że o " której będziesz w domu" nie wspomnę. Armagedon.

wtorek, 25 października 2016

Witam w moim małym, wielkim świecie :)

Dzień dobry :) chciałabym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami z życia codziennego. Mam dwójkę cudownych dzieci :) 10 letniego Kacpra i 5 letnią Agatkę. Są dla mnie największą nagrodą w życiu i największym wyzwaniem :)
oj charakterki to oni mają. kazde inne, kazde moje :) po prostu KOCHAM, KOCHAM, KOCHAM. Jako mama z 10 letnim stażem myślę,że CHYBA coś tam wiem o wychowaniu dzieci:) czasami wydaje mi się, że to dzieci wychowują mnie. Żeby nie zwariować troszkę biegam, troszkę szyję, troszkę wszystko co do glowy mi tylko przyjdzie. No i niestety pracuję :/ taki los kobiet w tych czasach. Ale o tym następnym razem :) Dobrej nocy.